16.7.12

Letni romans w mydlarni



Wlacz 
Soley /Pretty Face/
 i czytaj:-)

 Za co najbardziej lubie lato? Po dluzszym zastanowieniu dochodze do wniosku, ze za brak koniecznosci noszenia skarpetek /ew. podkolanowek, tudziez rajstop/. Za to, ze nie marzna mi stopy i moge chodzic boso po domu. Za to, ze wychodzac z domu, szybko wskakuje w klapki, sandaly, tudziez gdy zimniej jakies bardzie zabudowane butki i chodze sobie BEZ SKARPET :D ...to najbarduiej lubie w lecie:-)

No a ponadto lato rozpieszcza nas dlugimi wieczorami, mamy wiecej czasu i wiecej luzu w glowie. Brak koniecznosci zakladania skarpetek, dajacy poczucie nieskrepowania. Jestesmy mniej wyprasowani, makijaze staja sie lzejsze, a wlosy bardziej w nieladzie. Kokardki po ktore sie zarabiamy zostaly poluzowane, a moze nawet kilka sie osunelo na nieuczesanych wlosach?

A co to ma wspolnego z mydlem wlasciwie? ;-) Ano to, ze polaczylam cos, co wlasciwie do siebie nie pasuje, a mianowice zapach kokosu z trawa cytrynowa. Stalo sie to wlasnie pod wplywem jednego dlugiego wieczoru, bosych stop i niedbalej konstrukcji kokowej na glowie:  chlusnelam i zamieszalam.

"Wlasciwie to nie romans, tylko mezalians" przemknelo mi przez glowe... ale przeciez tego rodzaju zwiazki byly najbardziej soldine, dzieciorodne i dlugotrwale! Wiec chyba moge raz przymusic do siebie trawe cytrynowa i kokos, a pozniej sie jakos dotra!


I tak powstalo to mydelko letnie, zbeltany zolty z turkusowo-zielonym, zmezaliansowane trawa z kokosem i  na dosypke tarty susz kokosiany. Mydlo dla prawdziwych letnich leniuszkow. Ci, ktorzy wiedza jak intesywny moze byc aromat trawy cytrynowej w mydle, poczuja, ze kokos ociepla lemongrassa i czyni go bardziej miekkim, leniwym, przytulasnym.

A to nasza para:D 

Kokosowo-lemongrasowe mydlo z mgielka suszonego kokosu








Foto: SoapBakery

19 komentarzy:

  1. Anonimowy7/16/2012

    kocham, kocham, kocham!
    chociaz moglabym to pisac pod kazdym twoim mydlem...
    ale tego wlasnie uzywam. ostatnio dzis rano!

    OdpowiedzUsuń
  2. Sądząc po kolorach wydawało by się,ze pachną morską bryzą;))
    Ciekawe połączenie i taka wakacyjna prosta forma.Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze, dlaczego Ty tak rzadko cokolwiek zamieszczasz! Czyta się te Twoje wpisy naprawdę świetnie, masz lekkie pióro i robisz naprawdę cudowne rzeczy! :) Nie mogę się doczekać ich przetestowania :)))))) A co do Soley - ostatnio sama zamieściłam na blogu ten kawałek. Niezwykle... przytulny. Jak mała kawiarenka na warszawskiej pradze :) Pewnie znasz, ale i tak polecam - http://www.youtube.com/watch?v=vjncyiuwwXQ&feature=related

    OdpowiedzUsuń
  4. Dora, poki co nie znalazlam zapachowego odpowiednika morskiej bryzy.
    smykusmyk, zamieszczam wtedy, gdy wena jest:-) Dzieki za linka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamietam cie z Wielkiego Zarcia,dobrze kojarze Maddaleno?Po pierwsze zdjecia,mmmmmmmmmm zawsze sa obledne,patrzac na nie prawie czuje zapach mydel ,ktore robisz,swietne oko do fotografii.Uzywam rowniez mydel robionych recznie.Moje sie niedlugo skoncza,ale szwagierka wlasnie jest w Polsce,wiec znowu kilka przywiezie.Z checia sprobowalabym rowniez kiedys Twoich mydelek,jesli to bedzie mozliwe oczywiscie.Bierzesz pod uwage,sprzedaz od czasu do czasu?Pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
  6. witaj Aleksandra, pamietam Cie z portalu, fajnie, ze mnie odnalazlas:-) Jezeli jestes zainteresowana mydlami zapraszam na maila: bakeryofsoap@gmail.com. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszą cudownie pachnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Trafiłam przypadkiem i nie mogę uwierzyć,że ktoś zajmuje się tak niezwykłą rzeczą!To jak alchemia,czary,coś dla wybrańców!Oglądając Twoje zdjęcia można poczuć zapachy właśnie stworzonych przez Ciebie mydełek.Będę zaglądać i napawać się ich widokiem,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. nikki, pachna:-)

    umbrella, dziekuje za dobre slowo i za wizyte!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam tytuł bloga i w sekundę zapomniałam o czym on bo dostałam mega ślinotoku :) No! Tak się nie robi. :DDD
      Juz chciałam dobijać się przepis :DDDDD Matko! Jak one apetycznie wyglądają, mmm... malina :DDD

      Usuń
  10. Ludko, fajnie, ze zajrzalas. Ja tez czasami robie sie glodna jak ogladam moje mydla:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. TWOJE MYDEŁKA WYGLĄDAJĄ TAK PYSZNIE ŻE MA SIĘ OCHOTĘ NIMI OBJEŚĆ NIŻ ZMYDLIĆ :) POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  12. piękne są! :) ja dzisiaj pierwszy raz zrobiłam pseudo mydełko - taki raczej peeling cukrowy w oleju i rozpuszczonym mydle... ale marzę o takim prawdziwym, samorobnym ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne mydło :)) Ja też uwielbiam lato ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Slodki miodzie, przeslalas mi zdjecia Twojego mydelka i sa bardzo udane. Gratuluje!

    Gabusiek, troche kaprysne to lato, ale co zrobic:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. przepiękne mydełka;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mydlane rarytasy. Piękne.

    OdpowiedzUsuń