8.8.12

Naturalny dezodorant w kostce o zapachu trawy cytrynowej

Od dawna na mojej liscie do zrobienia, wreszcie wykonany! 
Chcac uniknac kupowania drogeryjnych dezodorantow, ktorych sklad jest dla mnie zbyt podejrzany, siegalam ostatnimi laty po sprawdzone marki ekologiczne. Kolejnym etapem bylo stosowanie przez ostatnie pol roku alunu, ktory doskonale sprawdza sie pora zimowa-jesienna, ale juz nie w sezonie letnim. Wiec przeszlam do nastepnego etapu i zrobilam dezodorant w formie stalej, ponizej prezentowany.

Sklad jest bardzo prosty, mialam watpliwosci do skutecznosci tego czegos...ale jak nie sprobuje, to sie nie dowiem, wiec przygotowalam olej kokosowy, sode oczyszczona i skrobie ziemniaczana oraz olejek eteryczny o zapachu trawy cytrynowej.

Olej kokosowy rozpuszczamy /w temp. do 25 stopni C. olej ten ma postac stala/,  dosypujemy oba proszki /w takiej ilosci, aby utworzyla sie konsystencja budyniu/ mieszamy wszystko razem, dodajemy olejku eterycznego wg. upodobania  /lub calkowicie z niego rezygnujemy/. Przelewamy do jakiejs formy /moze byc po lodach np./, ktora uprzednio wykladamy folia lub papierem do pieczenia, zeby latwiej wyciagnac gotowy blok dezodorantu. Po wystygnieciu masy, wkladamy forme do lodowki i nastepnego dnia kroimy na odpowiadajace nam wielkoscia kawalki. 

Pokrojony dezodorant przechowujemy najlepiej w lodowce w zamknietym pojemniku. Odkrojona kostke do biezacego uzytku trzymamy w dowolnym naczynku, najlepiej z zakretka, zeby nie dostawalo sie do niego powietrze. Ja wlozylam swoj kawalek do papierowej foremki na muffinke i calosc przechowuje w niewielkim szklanym sloiczku. Olej kokosowy zachowuje swoja swiezosc standardowo przez 12 mies., wiec mozna zrobic dezodorant "na zapas":-) Ja zrobilam porcje z 250g kokosu i mniej wiecej po takiej samej ilosci obu proszkow, wiec wyszlo mi duzo tego "towaru":-) ale jak znam zycie, znajda sie chetne testerki w mojej okolicy i juz niebawem moj zapas sie uszczupli:D

Jak uzywa sie dezodorantu w kostce? Inaczej, niz zwykle:-))) Jestemy po prostu przyzwyczajeni do wygodnych sztyftow, dezodorantow w kulce, nie mowiac o aerozolach /ktorych mam nadzieje, juz nikt nie uzywa?!/. Siegamy po dezodorant, ktorego glownym skladnikiem jest olej kokosowy, wiec trzymamy w reku kawalek tluszczu, ktore nieznacznie sie topi pod wplywem ciepla dloni. Pokrywamy miejsca pod pachami cieniutka warstewka kostki. Po uzyciu dezodoratu myjemy donie, co nie powinno stanowic problemu, zacz jestesmy wlasnie w lazience:-)

Olej kokosowy ma dzialanie antybakteryjne i antygrzybiczne. Dziala nawilzajaco oraz wspomaga gojenie sie ran. Soda oczyszczona dziala bakteriobojczo, czyli w tym przypadku chroni nas przed nieprzyjemnym zapachem z ktorego to powodu stosujemy dezodorant:-) Skrobia ziemniaczana dziala lagodzaca na skore oraz absorbuje wilgoc /nie obiecujmy sobie jednak, ze zrobimy antyperspirant!/

Dzialanie dezodorantu: po tygodniowym tescie, zachecana przez przemile dziewczyny z mojej strony na Facebook´u /pozdrawiam!/ do zwiekszonej aktywnosci fizycznej, stwierdzam, ze dezodorant sie sprawdza!!  Jest swietny, chyba nawet najlepszy z wszystkich, ktore uzywalam! Pomijajac lekki dyskomfort zwiazany z aplikacja /a czlowiek sie zrobil wygodny, homosapiens wygodnikus!/ samo dzialanie jest swietne. Pachne caly dzien moim ukochanym olejkiem lemongrasowym, jeszcze tylko bym sobie polezala, to moglabym powiedziec, ze leze i pachne, ale gdzie tam! Mialam byc aktywna fizycznie, wiec uskutecznialam cdziennie biegi, po 35 min. i owszem pocilam sie nieco, ale pachnialam lemongrasem:-) A pocic sie trzeba, poki co posiadamy gruczoly potowe, niewykluczone, ze na drodze ewolucji, po stosowaniu masakrycznie niezdrowych antyperspirantow, nastepne pokolenia beda pozbawione tych gruczolow, natomiast nasza generacja jeszcze nie:-) Czyli pocic sie trzeba i mozna, chodzi o to, zeby ten pot zostal zneutralizowany, tudziez, by nie dopuscic do rozwoju bakterii, powodujacyh nieprzyjemny zapach.

sie rozpisalam.....:-) Zapraszam na muzyczke i zdjecia




Matt Walters
I Would Die For You

Foto: SoapBakery

34 komentarze:

  1. Jesteś wielka :D Dziękuję za przepis :D Buziole :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dezodorant wygląda przepięknie, zupełnie jak lody śmietankowe. Super, że dałaś przepis. Z pewnością go wypróbuję. Teraz używam ałunu, ale przecież nie wytrzymam żeby nie skorzystać z takiego prostego przepisu.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja juz od wielu lat uzywam naturalny krysztal. Na poczatek byl tylko w formie kamienia, ktory nalezalo przed uzyciem zmoczyc. Od kilku lat pojawila sie forma plynna w sprayu, ktora jest wygodniejsza w uzyciu;) Skadniki to purified water, potas i alum. Mozna kupic inne z dodatkiem olejkow zapachowych, ale jakos ta forma bezzapachowa mi najbardziej odpowiada. Sprawdza sie o kazdej porze roku, nie plami, nie uczula jest wrecz idelany:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DLA WSZYSTKICH KTÓRZY UŻYWAJĄ AŁUNU PONIEWAŻ JEST TAAKI NATURALNY-ciekawy artykuł ;) http://nowaalchemia.blogspot.com/2012/07/aun.html

      Usuń
  4. Ależ wspaniały pomysł! Wygląda smakowicie, przecząc temu co się kojarzy z dezodorantami :) I przepis taki prosty! Gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sandra, wyprobuj koniecznie! Proporcje mniej wiecej 1:1, czyli kazdeho skladnika ma byc tyle samo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za radę. Już jestem ciekawa jak mi się uda!

      Usuń
  6. Stardust, a ja myslalam, ze zgodnie ze znakiem zodiaku zmieniasz co tydzien, bo ja musze ciagle czegos nowego probowac:D
    Znam te dezodoranty ze sproszkowanym alunem, na upaly juz tak nie dzialaja /u mnie/.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha ja mezow zmieniam;)) Niektorym artykulom jestem wierna;))

      Usuń
    2. haha:-) ale juz nie zmieniaj, bo aktualny jest egzemplarzem z rodzaju tych wymierajacych:-))

      Usuń
    3. On sie sam odgraza, ze jest OSTATNI:))

      Usuń
    4. Mam nadzieje, ze nie ostatni!!:-))

      Usuń
  7. Bardzo ciekawy post!!! Też zdaję sobie sprawę, że dezodoranty sprzedawane w drogeriach są szkodliwe, niemal wszystkie zawierają sole aluminium. Ja niestety po ałunie się pocę. Próbowałam dezodorantów bez aluminium i niestety dla mnie są zbyt słabe. Może ten twój by się sprawdził?

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne :D Aż żal nie wypróbować przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekałam na recenzje twojego kosteczkowego dezodorantu miałam nadzieje ze wypali i proszę nie tylko że ładnie wygląda i świetnie działa to jest ekologiczny i to podoba mi sie najbardziej ps. z wielką chęcią wypróbuje twój przepis

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam w takim razie na Twoje wrazenia:-)

      Usuń
  10. Świetne! Od kilku lat używam kryształu, najpierw był w postaci stałej a teraz rozpuszczamy o w wodzie i używamy w sprayu. Można kupić gotowe w sprayu ale wychodzą bardzo drogo w prównaniu do kamienia.
    Twój pomysł wypróbować mus, tylko nie wiem jakieo olejku użyć. Bergamotka może. :
    Antyperspiranty to zło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miauka, jezeli to Twoj ulubiony, to czemu nie? Ma podobno dzialanie antydepresyjne, wiec bedziesz miala podwojny efekt w razie czego:D

      Usuń
  11. Wow,znów mnie zaskoczyłaś.Rewelacyjny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem pod wrażeniem tego przepisu na dezodorant. Nie przypuszczałabym, że można użyć oleju kokosowego. Używam ałunu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale super,namówiłaś mnie spróbuje zrobić:)
    Obserwuję Twój blog bo jest świetny:)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja chciałam dodać ze miałam i nadal mam przyjemność próbować dezodorantu zrobionego przez Autorkę i ...hmmm....oszczędzam go!;) Z racji czasu pewnie nie prędko będę mogla wypróbować ów przepis, dlatego ciesze się ze droga z łazienki do lodówki jest póki co dla mnie dość daleka;) Pokonuje ją w ważnych dla mnie dniach, kiedy wiem ze absolutnie bez owego dezodorantu się nie obędę. A co za tym idzie muszę nadmienić ze dezodorant MUSI być jak Autorka zresztą napisała przechowywany w lodowce...Pozostawiony poza nią, traci swoja konsystencje;) Co nie ujmuje oczywiście jego walorom :) Dziękuje za ten prezent:))))

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo mi milo to czytac. Mam ogromna frajde i satysfakcje, ze ten dezodorant rowniez Tobie przypadl do gustu. Dzieki za komentarz:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Rewelacja, już się wyrywam do roboty:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Anonimowy5/03/2013

    Długo zbierałam się za wypróbowanie przepisu, używam od dwóch dni...i chciaąłm tylko powiedzieć, że dziękuję, dziękuję! Kamila

    OdpowiedzUsuń
  18. A jeżeli ten dezodorant zawiera tłuszcz to tłuści ubrania? Proszę o info.

    OdpowiedzUsuń
  19. Proszę jeszcze napisać jakie mają być proporcje składników dezodorantu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja od kilku lat używam takiego deo, jest super, wzbogacony chlorkiem magnezu, który zapobiega rozwojowi bakterii.
    http://magicznyzakatekkasi.blogspot.com/2014/07/antyperspirant-prosty-do-zrobienia-i.html

    OdpowiedzUsuń